piątek, 26 lutego 2010

spaghetti ;)

W różnych galeriach często spotykam naszyjniki-szale dzianinowe. Postanowiłam sobie też taki zrobić :) Pomysł niestety nie mój, zaczerpnięty z sieci (tutaj), ale wykonanie już tak ;) Zużyłam tylko jedną koszulkę (na stronce zaleca się więcej).
I oto model (ja dziś wyglądam tak, jak się czuję, więc lepiej nikogo nie straszyć i miś wystąpił):
a tu moje jednokoszulkowe spaghetti z nawleczonymi drewnianymi koralikami:

A poniżej kwiatki, którymi zajmowałam ostatnio ręce. Jeszcze kilka szydełkowców jest zaczętych, ale jakoś skończyć mi się ich nie chce. Teraz "drutuję" coś i jak wydrutuję, to pokażę ;)

poniedziałek, 22 lutego 2010

smak dzieciństwa :D

Nic ostatnio nie zrobiłam. Tzn zrobiłam poduszkę krówkę dla Michała, ale zdjęcia nie zrobiłam. Wieczorami siedzę i dłubię kwiatki na szydełku albo po prostu leniuchuję. Codziennie myślę, że zrobię coś konkretnego, ale na myślach się kończy ;)
Za to dzisiaj małż spytał, czy nie upiekłabym jakiegoś ciasta. Hmmm... a co mi tam, upiekę :) Wytargałam mojej mamy zeszyt z przepisami w poszukiwaniu ciasta kakaowego (zwanego murzynkiem) :) Moi mężczyźni kursowali na trasie "pokój-kuchnia-kuchnia-pokój" jakby nie wiadomo co się miało wydarzyć ;) Co chwilę pytali, kiedy będzie ciasto, Michał skubał jeszcze gorące ;) Przestygło, ukroiłam po kawałku, spróbowałam i... wspomnienie słodkiego dzieciństwa przyszło na myśl :D Takie właśnie ciacho piekły nam (mi i bratu) mama i babcia. Ach... ciekawe, czy Misiek też za ćwierć wieku będzie miał takie skojarzenia, jak ugryzie kawałek ciasta ;)
A teraz, częstujcie się :D smacznego :)


Za oknem wiosna powoli daje znać o sobie, tymczasem moje dziecię wczoraj wymyśliło wyjście na sanki. No to poszliśmy ;) Michał zjechał chyba dwa razy z górki i sanki się znudziły... No a przecież sanki nie mogą stać bezczynnie ;) a że wzięłam tym razem aparat, kilka fotek zimowych mamy ;)
Po powrocie do domu skleciłam takiego sobie cyfrowego LO :)

Może dziś coś w końcu zrobię... coś innego niż kwiatki szydełkowe... Przeszły mi przez myśl szyte serduszka, ale te już oblegają sieć, a ja nie bardzo mam komu rozdawać... Nie wiem, usiądę przy biurku, pomyślę, może coś powstanie ;)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

poniedziałek, 15 lutego 2010

Wymianka wielkanocna :)

Chciałam wam napisać, że Enthia organizuje wymiankę wielkanocną :) szczegóły wymianki u niej na blogu ;) jak tylko macie chęci i możliwość, zapiszcie się :) wierzę, że będzie bardzo fajna zabawa :)

Naczynie_gliniane prowadzi bardzo fajny blog o książeczkach dla dzieci :) Od autorki bloga otrzymałam wyróżnienie :)
Wyróżnienie to przekazuję kolejnym kreatywnym bloggerom. Dzisiaj wybieram spośród tylu rewelacyjnych osób:
I tak mogłabym bez końca :)

Pozdrowienia i buziaki przesyłam



niedziela, 14 lutego 2010

Ich kenne eine Kuh... / znam krowę...

...die macht jetzt Muh ;)
Diese macht keine Muh, ist aber eine warme Fleece-Tasche. Bei Creative Friday hab' ich 'ne tolle Challenge gefunden, in der um Taschen geht. Da hab' ich mir gedacht, ich muss eine nähen. So ist diese Kuh-Tasche entstanden:

...która teraz muczy ;) - to fragment piosenki, której uczyłam się jako dziecko z kasety do nauki niemieckiego.
Ta krowa nie muczy, ale jest cieplutką torbą z polaru. Na Creative Friday znalazłam wyzwanie, w którym chodzi o różne torby. Pomyślałam, że muszę jakąś uszyć, więc powstała ta oto torba-krowa:
torba w całej okazałości - wymiary ok 30x35cm + rączki:
i na innym tle:
tył torby:
środek, torba jest na podszewce, zapinana na przylepiec zwany też rzepem ;)
torebka szuka właściciela w galerii Prototyp :D

Już wiem, że powstanie dzisiaj kolejna krowa, bo Michał też chce taką torebkę. A że torebki to raczej nie dostanie, obiecałam mu poduszkę. Później wam pokażę - jak zrobię oczywiście ;)
Jeszcze raz miłej niedzieli
pozdrawiam serdecznie :D

miłostnik i misie wędrują do...

... nati :)
Proszę, wyślij mi swój adres :)

Wszystkim życzę miłej niedzieli i jeśli świętujecie Walentynki, to miłego świętowania ;)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails