piątek, 25 listopada 2011

moherowa chusta

Powstała kilka dni temu, na zamówienie, a raczej na wymiankę - chusta do noszenia dzieci na chusty szydełkowe :)
Zdjęcia samowyzwalaczowe, kiepskie, ale są ;)


Włóczka red heart soft mohair troszkę ponad 2 motki, szydełko 6mm.

Dzieci się pochorowały... za to nie lubię tej jesieni, bleee

pozdrawiam serdecznie, buziaki ślę

zaległości

Jakoś mnie ostatnio wena na bloggera opuściła ;)
Ale wrzucam to, co zaległe, czyli serwetkę. Jedyne zdjęcie, jakie mam i innego nie będzie, bo serwetki się pozbyłam ;)
W międzyczasie powstały też buciory dla Klaudii, takie mega grube:
na nóżkach:

Chwyciłam też za druty i maleństwo dostało dwie chusteczki (bo chustami ciężko to nazwać ;p)

To nie wszystko, co zrobiłam od ostatniego wpisu, ale nie chcę zbyt dużo na raz wrzucać ;)
Rozpisywać się dziś nie będę, idę podłubać troszkę.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :D
buźka

poniedziałek, 3 października 2011

kartka na roczek

Małża bratanica 18go września kończyła roczek i z tej okazji powstała karteczka (imprezka odbyła się 17go więc nijak nie dałam rady jej dostarczyć zainteresowanej ;) za to mój pierworodny pojechał i wręczył)
Kartka prezentuje się tak:
środek, w który pisane były życzenia (jak to z reguły bywa ;p)
tył karteczki:
wysuwany tag...
...który jest magnesem (na lodówkę na przykład)
papiery lidlowskie zakupione już sporo czasu temu (jakoś na brokatow nigdy pomysłów nie mam, teraz się przydały)
jedyneczka drewniana serduszkową tapetą obklejona i potuszowana:
serwetka jeszcze nie dziś, bo się zdjęć nie doczekała ;)

Oczywiście dziękuję za wszystkie gratulacje pod poprzednim postem!!! :D

pozdrawiam serdecznie

p.s. na fotopróbach jesiennie się zrobiło, zapraszam :)

wtorek, 27 września 2011

kompletnie nie robótkowo ;)

ale brzuszkowo... 16go września wieczorną porą spontaniczna sesyjka z brzucholkiem... wrzucam tylko dwa zdjęcia ;)

termin porodu - 26 września...
jednak 17go o 14:35 wyskoczyła (nie męcząc za bardzo mamusi ;)) Klaudia :D
więc się chwalę :D
zdjęcia szpitalne... troszkę ponad godzinkę po porodzie:
i z 21go września:

pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy tu zaglądają :D
(a miałam serwetkę pokazać ;p młoda psikusa zrobiła i zamiast serwetki się pojawiła ;p)

wtorek, 6 września 2011

bzzz... staroć taki...

Ma może rok, może więcej... nie ujrzał światła dziennego... był zrobiony jako dodatek do słoiczka, którego raczej nie pokażę, choć stoi dumnie na półce ;) takie były moje pierwsze próby decoupage'u.
Wczoraj otworzyłam szafę i jakoś tak uśmiechnął się do mnie drewniany patyk na drucie ;) to mu cyknęłam fotki...

zdjęcia kijowe (w sensie kolorów), ale już nie chce mi się nic poprawiać... pierwsze "najbardziejsze" ;p jest

pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy mają czas ochotę tu zaglądać :)
buziale :*

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails