Do wczorajszego naszyjnika dorobiłam kolczyki. Już bez kamienia... Kolczyki są leciutkie, nie podklejane, ani nie podszywane od spodu. Nie mam niestety modelki, ani chociaż głowy, żeby pokazać, jak prezentują się na uszach :(

razem z naszyjnikiem
Co do dzidziusia, to rośnie zdrowo, czasem daje w kość ;) Na świecie ma się pojawić za jakieś 7 tygodni, choć lekarz stwierdził, że może być nawet za 3-4... Nooo... zobaczymy ;) Michaś urodził się (pomimo takich samych przepowiedni) dokładnie w terminie, może mała pójdzie w ślady brata ;)
Ja póki co zbieram się do dalszego pisania pracy i zebrać nie mogę, ale napiszę ją i w październiku obronię, nie ma bata ;) i robótkowo też korzystam póki mogę ;) nawet treningi nieprzespanych nocek sobie urządzam ;p
Pozdrawiam gorąco i miłego weekendu wszystkim życzę :)
















