Wydłubała się chusta z jedwabiu... tak 100% jedwab... kusił, oj bardzo kusił... choć siateczka monotonna, czasem włóczka uciekała z szydła, skończyłam dłubać... ufff ;) efekt chyba nie najgorszy. Moje plany nieco inne były, ale mama chciała akurat taką, to przecież się kłócić nie będę ;)
Zawieszona na wieszaku wygląda tak:




Pozdrawiam gorąco :*
chusta delikatna :) a wy wyglądacie radośnie, małe słodkie :)))))
OdpowiedzUsuń