Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 lutego 2013

zaległa bransoletka ;)

Czarno biała, sznur koralikowo-szydełkowy, ślimacza... ;) kilka zdjęć i zmykam, czas goni...





pozdrawiam :***

poniedziałek, 7 stycznia 2013

komplet biżuterii/ das Schmuckset

Mamy już rok 2013 i zdrowego, wesołego tego roku życzę :)
Biżuteria jednak jeszcze w poprzednim zrobiona. Komplet zamówiony przez znajomą dla jej mamy (bransolentkę kupiła już wcześniej). Już wiem, że obdarowanej się spodobał, co mnie bardzo cieszy :)
Zdjęcia były niestety robione w nocy, więc są jakie są...

Wir haben schon Jahr 2013 und ich wünsche euch ein gesundes, frohes Neues Jahr.
Dieser Schmuck wurde aber noch im letzten Jahr erstellt. Dieses Set hat 'ne Bekannte für ihre Mutter bestellt. Der Schmuck gefällt ihr. Das freut mich sehr :)
Die Fotos wurden leider in der Nacht aufgenomen...




Przy jednych kolczykach brak na zdjęciu kuleczki na biglu, co zauważyłam pakując. Oczywiście zostało to natychmiast skorygowane ;)

pozdrawiam serdecznie :*

Liebe Grüße :*

niedziela, 2 grudnia 2012

znów sutasz :)

Znów powstały sutaszowe twory :)
Pierwszy w brązie, niczym czekolada nadziewana toffi...
Drugi biało malinowy...


Pozdrawiam serdecznie i do lektury następnych (jak i poprzednich) postów zapraszam :)

czwartek, 29 listopada 2012

sutasz i koraliki powracają :)

Kolejne zaległe prace, czyli czwarty post dzisiaj ;)
Masa perłowa, perełki, szkło:
 tu podobny skład ;)

Przed sutaszem wydłubał się jeszcze taki naszyjnik:

Tu robocze zdjęcie bransoletek. Nie wiem, gdzie się podziały zdjęcia właściwe :( Jak się odnajdą, uzupełnię :)

Pozdrawiam serdecznie :*
Jeszcze chwila, a zaległości na blogu nie będzie ;)

piątek, 17 sierpnia 2012

orchidea

Dzisiaj bez gadania, wpadam i wypadam ;)
orchidea koralikowa, jeszcze bez zastosowania, leży i czeka na kolejne :)

Pozdrawiam serdecznie :*

środa, 15 sierpnia 2012

nie wszystko złoto...

Ale koraliki w złotym kolorze też świecą :)
Na początek bransoletka ze sznura koralikowo-szydełkowego:
 Spróbowałam też french beading'u (jak to się po polsku nazywa? koralikowanie francuskie? nie ważne, nie szukałam). Listki w połączeniu z koralikiem wykonanym ściegiem pejotlowym utworzyły wisior.

Ponieważ to te same koraliki, obie ozdoby mogą tworzyć komplecik:

Pozdrawiam serdecznie i uciekam :) buziale :***

środa, 1 sierpnia 2012

misz masz czyli koraliki, papier, włóczka...

Nazbierało mi się zaległości trochę... 
Miałam podzielić na kilka postów, ale jednak wrzucę razem. 
Ostatnie ponad 2 m-ce byłam w Niemczech. Urlop wychowawczy... urlopem tego bym nie nazwała, ale skoro urlop, to choć kasy z niego nie ma, daje możliwość wyjazdu ;)
Na obczyźnie więc (hmmm... a czy tu nie czuję się bardziej obco? no nic, mniejsza o to) dłubałam sobie i wydłubałam (poprzednie też tam ;p).

Wisiorek z kryształkiem:

Ponownie pojawił się kryształ. Tym razem w zielono-czarnym ubraniu, niczym w wężowej skórze:

Później przyszła pora na papier. Album doznał metamorfozy :)

Krótki naszyjnik - obróżka:

Tunika, którą miałam na emeryturze kończyć ;) Skończyłam na długo przed nią. Włóczka multiperle (100% akryl) szydełko 3,5. Zszedł niecały motek 300g, a raczej sporo jeszcze zostało.

To dorobek ostatniego czasu. Biżuteria nie ma domu, szuka domu, ale jeszcze do żadnej z galerii nie trafiła...
W międzyczasie dłubię dalej. Czasem mam lenia, czasem większego, ale daję radę ;)

pozdrawiam serdecznie!!!

piątek, 13 lipca 2012

bransoletki koralikowe

Siedziałam w ciemnym pokoiku przy lampce dającej tyle światła, że książki nie da się przeczytać, i dłubałam fioletową tunikę. Idzie powoli, po kilka rządków dziennie/co drugi dzień, ale idzie. Jak tak dłubałam, przypomniałam sobie o bransoletkach, które wydłubałam w tzw. międzyczasie... W innej czasoprzestrzeni ;)
Pierwsza - w odcieniu fioletu
 Druga - kolorowa :)
Wzór w pierwotnej wersji miałam ochotę ściągnąć z sieci, ale ostatecznie postanowiłam zaryzykować i jest mój własny :)
Jak widać - nieregularny :)

Te bransoletki właściciela nie mają, więc zawsze znaleźć mogą ;) Jak się podobają i ktoś chciałby taką nabyć, po lewej stronie widoczny jest mój adres... do galerii póki co nie wrzucam.

Wiem, że nie skaczę po blogach (stąd też pewnie cisza u mnie z waszej strony), ale jeszcze nadrobię. Dziecię młodsze za dni 4 będzie miało 10 m-cy. Jak podrośnie, pewnie więcej czasu na działanie i oglądanie mieć będę. Będę?! pewnie na emeryturze ;)
Koniec gadania, spać by się przydało ;)

pozdrawiam serdecznie tych, którzy tu jeszcze zaglądają (i tych, co nagle wpadli i dopiero zaglądać zamierzają)
buziale :***

poniedziałek, 2 lipca 2012

sutasz po raz kolejny

U mnie ostatnio "na tapecie" sutasz. Jako pierwszy fioletowo zielony wisior z howlitem (x2), zielonym kwarcem i szklanymi koralikami. 



A dla mnie ;) bransoletka, prosta, lekka z masą perłową.

Lipiec zaczął się deszczowo, ale na pewno słońce jeszcze nie raz wyjdzie zza chmur i będzie okazja założyć :)



Zdjęcie lawendy podkradzione mamie, zdjęcie róży już mojego autorstwa ;)
Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 23 czerwca 2012

zielony sznur turecki i różowe muszle

Zielony komplecik z przygodami ;) po nawleczeniu prawie wszystkich koralików (ok 4,5m) nagle 3,5-4m się zerwało... na szczęście nie uciekły, ale przełożyć musiałam... Koniec końców powstał komplecik ze sznura tureckiego: naszyjnik zapinany serduszkowym federingiem i kolczyki na sztyfcie. 

Przy okazji dzisiaj zrobiłam sobie z kartonu ekspozytor do biżuterii, który na tych zdjęciach ma swoją premierę :) (kiedyś znalazłam wzór gdzieś w sieci, jak taki ekspozytor samodzielnie zrobić i jest ;))
W sesji dzielnie uczestniczyły różyczki. Dzielnie, bo walczyły do końca i nawet przetrwała ich część.
 Za to oberwane płatki trafiły na sesję bransoletki. W roli głównej wystąpiło drewno z muszlami.

Na pytanie, kiedy znajduję na to czas odpowiem: sama nie wiem ;) gdzieś tam między zabawą, spacerem, pieluchami itd ;)

Pozdrawiam serdecznie :***

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

turkusowo fioletowy komplecik

Kuleczki, prościutkie, włóczkowe, do tego drewniane koraliki, przy kolczykach dodatek w postaci koralików szklanych i to wsio, a wygląda tak:


zusammen do kupy ;)
A i logo sobie zrobiłam :)
Będzie się teraz pojawiać w związku z moimi tworami wszelkimi :) I nie mówcie, że delfin nie pasi ;) Ja delfiny kocham miłością ogromną i delfin być musi :D
No, to lecę dalej matkować, żonować, gosposiować ;)
Pozdrawiam serdecznie :***

sobota, 24 marca 2012

koraliki

Po filcowaniu znów koraliki poszły w ruch, perełki i drobne. Zrobiłam zawieszkę/breloczek do komórki, aparatu, czegokolwiek ;)

Kwiatek zrobiony na podstawie wzoru znalezionego w sieci. Nie pamiętam teraz stronki :( ale coś po chińsku/japońsku było ;) ja po krzaczkach to nie wiem, jaki to język ;p

Pozdrawiam serdecznie :*

środa, 14 marca 2012

sznur turecki

Jakieś 848 koralików + dodatki i... wyplótł się naszyjnik...
dla mamy, o ile zechce ;)
Zdjęć kilka, pierwsze nocne, reszta robiona przed chwilą, pogoda nie sprzyja :(



tu chyba najbardziej oddany kolor
Pozdrawiam gorąco :)
Buziaki dla wszystkich :)

wtorek, 13 marca 2012

kolejny sznur koralikowy

Wrzucam nocny wytwór i lecę ;) Bransoletka ze szklanych koralików:
Dziś na biegu, ale kiedyś może więcej naklepię ;)
Pozdrawiam :)

niedziela, 11 marca 2012

bransoletka koralikowa

Coś mnie w nocy naszło i się wyszydełkowało ;) Moja pierwsza tego typu bransoletka, ale nie ostatnia. Koraliki nie najmniejsze, bo 3,5 mm, w związku z tym zapięcie takie, a nie inne (inne były za małe)


Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy tu jeszcze zaglądają :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails