po pierwsze -> skleroza (czyt. miało być w poście z kartką)
po drugie -> znów chrzciny
po trzecie -> przekombinowałam, buahaha
Czemu przekombinowałam? A no... godz 3:30 w nocy (nad ranem?) nie jest raczej czasem na ulepszanie, poprawianie, cudowanie ;) Miał być explosion box, jest no explosion box - za sprawą tasiemki mocno przytwierdzonej do jednej ze ścianek ;p
Przynajmniej się nie rozpadnie :D
Pudełeczko wygląda tak (wymiary ścianek 8x8x8cm):
od góry:
Papier: ILS "Herbaciany Ogród" i z bloku kupionego w Lidl'u (ten w róże), sporo przeszyć (szyłam o 2 w nocy, sąsiedzi nie przybiegli z kijem, więc chyba jest dobrze ;p), dodatki - jak widać - dość skromnie.
Aj, aj...
zapomniałabym!
od dziś moje prace będą (tzn już są) dostępne także w Alterszafie :D
klik na banerek pod spodem lub w bocznym pasku i przekierowanie nastąpi ;)

Pozdrawiam raz jeszcze i zmykam spać :D
edit: ostatecznie pudełko podarowane zostało bez wstążeczki :D udało się sprytnie ją odmontować i w jej miejsce przykleić coś innego, pasującego do całości (imię i nazwisko obdarowanej;))