Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieżnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieżnik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 sierpnia 2016

co by tu... aaa krzywus

Chyba wracam na łono blogspota. Prawie dwa lata mnie tu nie było. Nie żebym nic nie robiła. Sporo się działo. Ale jakoś tak wyszło, że facebook przejął władzę nad fotami prac tutaj - https://www.facebook.com/kachasek.katart/ . Ale że od kilku dni po głowie chodzi mi blog, wracam do starego. Nie wiem jeszcze, jak to tu dalej będzie wyglądać. Przydałby się porządek i to taki konkretny. Na chwilę obecną zdmuchuję kurz i wrzucam zdjęcia wczorajszo-dzisiejszego patchorka. Bieżnik o wymiarach 75x37cm. Napsuł mi trochę nerwów pikowaniem. Nie jestem do końca zadowolona, mimo, że w domu mi mówia, ze dobrze wygląda. Dwa razy rzucałam w kąt, poszło kilka łez (tak wiem, to tylko bieżnik, który zostanie w domu, na którym się uczę, ale mimo wszystko nerwy poszły). No nic, uszyłam do końca, jest.
Podsumowujac:
- złota nitka nie nadaje sie do pikowania, a przynajmniej nie jak przygodę z patchorkiem się zaczyna. Było kilka małych prac po drodze, ale to nadal i wciąż początki;
- jak chcesz sobie poprawić nastrój, nie bierz się za coś, co nastrój może jeszcze bardziej zepsuć;
- chcesz się wziąć za patchwork, upewnij się, że masz spore pokłady cierpliwości i nerwów.

Tyle gadania, kilka zdjęć. Oczywiście nieidealne, tak jak nieidealny jest bieżnik.




Być może powoli uzupełnię braki blogowe. Być może nie, nie wiem, jak czasowo mi się uda. Chętnych zobaczenia moich prac z ostatnich dwóch lat zapraszam na facebookowy fan page (link wyżej).

Buziale

P.S. aż ciekawa jestem, czy ktoś mnie jeszcze pamięta ;)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails