Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art-journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art-journal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 października 2010

no to co...

...że mnie poniosło...
w ramach oddzielania koralików od bigli, kółeczek, łańcuszków... w ramach odpoczynku od prania, prasowania, porządkowania... i od siebie... bo nieznośna nawet dla siebie od kilku dni jestem... grrr...



tektura, farba akrylowa biała i złota, złom po rozmontowanej biżu (w ostatniej chwili, gdy mnie natchło, ocalony przed zginięciem w czeluściach kosza na śmieci), tona magika, żeby złom się trzymał, płatek kosmetyczny, plastikowy koralik, marker... czyli to, co pod ręką było...


i się zastanawiam, czy nie zrobić z tego art-journalowej okładki czegoś większego... przydatnego w takie dni jak dzisiejsze popołudnie... potem to wszystko razem bindolnąć i o... tak po prostu...

dobrze, że chociaż spacerek z młodym w południe udał się i pogoda jeszcze dopisywała (po powrocie się zepsuła i szaro-buro się zrobiło :/)

pozdrawiam i buziakuję:*

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails