wtorek, 17 listopada 2009

karczoch :)

Jak już wiecie, nie potrafię ograniczyć się do jednej dziedziny. Potrzebuję zmian. Więc kolejna nowość. Spróbowałam sił w tzw technice karczocha. Nacięłam się kiedyś na bastelfrau na "artischockentechnik" i musiałam spróbować:D Wiem, że mogłoby być lepiej (zwłaszcza gdybym miała szersze wstążki), ale to moja pierwsza bombka. Tutaj kula o średnicy 8cm, tasiemki szerokości 12mm :D
Uciekam zaraz się rehabilitować (jeszcze jutro i koniec - trochę szkoda, przyzwyczaiłam się), a wszystkim życzę miłego dnia i ładnej pogody (u mnie właśnie słoneczko wychodzi zza chmurek)

poniedziałek, 16 listopada 2009

na dokładkę serwetka

Ufff... skończyłam :) jakieś 3 godziny... bez krochmalenia oczywiście... wymęczyłam palce i kręgosłup... ale i tak wam pokażę :D nie jest idealna, ale hmmm... podoba mi się :D myślę, że uda mi się ułożyć i rozprasować ją tak, żeby troszkę lepiej wyglądała :)
I tak nieskromnie napiszę... Dumna z siebie jestem :D zwłaszcza, że (powtarzam się;)) to moje początki... Pojęcia nie mam, jak odczytywać schematy rysunkowe, więc robię to, co w danej chwili przychodzi mi do głowy. Nie wiedziałam jak serwetka będzie wyglądać, dopóki jej nie skończyłam... No, ale ja często tak mam :) przy kartkach też... Po prostu daję się ponieść wyobraźni...
Już nie zanudzam i zmykam spać :D A na serwetkę sobie zerknijcie (oczywiście biała jest - balans bieli do bani:/)

niedziela, 15 listopada 2009

...i znów szydło...

Spać nie mogłam... bo mi spokoju szydełko nie dało ;) za to rano wstać nie mogłam :/ Obawiam się, że niedługo mi przejdzie i nie będę was zarzucać robótkami szydełkowymi. Bo ja mam słomiany zapał, ale i niecierpliwa jestem. Papier jak dla mnie wdzięczniejszy jest ;) dość szybko osiąga się cel (2 godzinki i karteczka gotowa ;p). A na szydełku? Dłuuuuga droga do celu... gwiazdka zajęła mi 3 godziny. Masssakra!!! W każdym bądź razie nowa gwiazda gwiazdę chyba przypomina? Nie krochmaliłam jeszcze (czekam na kolejne i razem się wykrochmalą) tylko przypięłam szpilkami ;)
Oto ona:
a tu z poprzednią:

sobota, 14 listopada 2009

wielka improwizacja ;)

tak, poniosło mnie, rozpędziłam się i tak jakoś wyszło :/ miała być mała gwiazdka, a raczej próba małej gwiazdki do powieszenia na choinkę;) ale jak już się rozpędziłam, to się zatrzymać nie mogłam ;p wyszła serwetka (ale w sumie do powieszenia na okno się nadaje, bo na choinkę to już nie bardzo ;))
Rano Michał dojrzał krzywulca i słyszę:
Michał: tata, co to jest?
Tata: nie wiem...
M: mam śnieg!
Ja (tylko domyślałam się co trzyma, bo nie widziałam): co masz? śnieg?!
M: tak, gwiazde mam :)
no to pokazuję śniegową gwiazdę ;) jest bielusia, ale na fotce jakaś kremowa wyszła; średnica 18cm.


Jeszcze wam napiszę tak na poprawę humoru, że uśmiałam się dzisiaj z kolejnego tekstu Michała. Był u dziadków, my z mężem na zakupach.
Michał do babci: bolą cię nóżki?
Babcia: tak
M: a rączki?
B: nie
M: to chodź bawić!

a wcześniejszy (z weekendu, kiedy byłam w szkole):
Michał do dziadka, który wszedł do kuchni:
M: idź stąd
D: nie pójdę
M: idź stąd
D: nie pójdę, ja tu mieszkam
M: a ja jestem urlopie

Mały gagatek mi rośnie :D (póki co nie uznaje przyimków więc jego wypowiedzi są jeszcze zabawniejsze). Chyba zacznę je spisywać, zrobię album i na 18tkę dam mu w prezencie, hehehe ;p

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :)

piątek, 13 listopada 2009

prezenty, prezenciki...


zapisałam się u Szalki do nowej zabawy, której reguły są następujące (fotkę i reguły pozwoliłam sobie skopiować:)):
1. Musisz posiadać własnego bloga.
2. Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz, otrzymają ode mnie mały, ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni.
3. Ty organizujesz taką samą zabawę u siebie i dajesz szansę kolejnym 3 osobom na prezent - od Ciebie.
4. po otrzymaniu prezentu osoba obdarowana również wysyła drobiazg osobie obdarowującej

mam nadzieję, że znajdą się osoby chętne do zabawy :D

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails