Dziś rano wpadłam z młodym w szał naklejania. Puste ściany się zagraciły i są bardziej zabałaganione ;) Dziecięcy pokój (kolor ścian jest taki jak na pierwszym zdjęciu "po") wyglądał i wygląda tak:
(za Miśka minę nie odpowiadam ;p)
i tak (pod zwierzakami będzie stało łóżeczko):
I nasz pokój:
W pokoju dziecięcym naklejki są oczywiście gotowe. W naszym w ruch poszły dziurkacze i czarny papier samoprzylepny (taka tańsza wersja naklejek ściennych ;p)miłego dnia i weekendu życzę :*
ps. czy ktoś mógłby mi słoneczko podesłać?









