poniedziałek, 29 kwietnia 2013

szyję, szyję, szyję

i przestać nie mogę ;)
W ten weekend nie dałam odpocząć maszynie do szycia. 
Na pierwszy ogień poszedł kawałek chusty Natibaby fale dunaju i jeszcze mniejszy z elastycznej swing i panna dorobiła się chustki na głowę.


Później zmobilizowałam się i na podstawie spodenek zrobiłam sobie podstawowy wykrój spodni na rozm ok 80. Trzeba było od razu wypróbować :) portki są z kantem, czego na zdjęciach nie widać :( Wymyśliłam, że będą ze ściagaczami i są :)

 W sobotę wzięło mnie na torebkę. Model Anna z książki "Tolle Taschen selbst genäht", jednak trochę podrasowany ;) Postanowiłam wszyć zamek. W książce model torebki jest otwarty, bo torebka jest dwustronna. Moja jest jednostronna, ale zamykana :)

A w niedzielne popołudnie pod nożyczki i igłę trafił kawał(ek) chusty Tokyo, również Natibaby. Mega kolorowy pasiak, miękki, przyjemny... Jest wykrój spodni, więc są i ogrodniczki. Zdjęć na właścicielce nie ma jeszcze, jak dobrze pójdzie, będą jutro (dzisiaj znaczy się ;))

To jeszcze nie wszystko, co zaległe (tzn dzisiejszy post już do bieżących należy), uzupełnię trochę :)

W życiu trochę się zmienia, raz na lepsze, raz na gorsze... Zaczynam chyba wracać do żywych ;) A przynajmniej zaczyna mi się znów chcieć działać, więc może mnie tu być więcej. Ale jak będzie, to zobaczymy :)

Buziale :***

zaległości czyli koszulka i spodnie

Uszyłam już jakiś czas temu, FB jednak od bloga mnie odciągnął ;) tam zdjęcia są na bieżąco (w miarę).
Koszulka małego pirata:

Polarowe spodnie z monster truck'ami.

Synu zadowolony, matka dumna, bo sama sobie i z wykrojem i szyciem poradziła, o! ;)

A że zdjęcia marne?
cóż, bywa ;)

pozdrawiam serdecznie :***

niedziela, 31 marca 2013

mei tai w żaglówki

Znów dawno mnie tu nie było, co nie znaczy, że nic nie robiłam ;) Uzupełnię bloga na pewno, dzisiaj wpadam na chwilę z najnowszą pracą. Kolejny Mei Tai. Tym razem z wypełnieniami z gąbki i z nowym kapturkiem. Pomysł kiełkował, dojrzewał i doczekał się realizacji. Kapturek można rozpiąć, wtedy ładnie opada, płasko. Po zapięciu tworzy prawdziwy kapturek :)
Sam pomysł wziął się od kurtki flyers (fleja, fleczers, różnie nazywana ;)) Tam był podobny kaptur, jednak na zamek i do samego kołnierza. To było ładnych kilka lat temu, ale przypomniałam sobie o nim i spokoju nie dawał ;)
Nosidło prezentuje się tak (zawiązane trochę inaczej niż być powinno ;) i na szybko do przymiarki, ale i tak dało radę) :








Pozdrawiam serdecznie i spóźnione Wesołych Świąt życzę :)
Buźka

środa, 6 lutego 2013

zaległa bransoletka ;)

Czarno biała, sznur koralikowo-szydełkowy, ślimacza... ;) kilka zdjęć i zmykam, czas goni...





pozdrawiam :***

wtorek, 5 lutego 2013

sukieneczka w kwiatki

Wczorajsze popołudnie przy maszynie zaowocowało prostą sukieneczką. Jakiś czas temu kupiłam czarną lamówkę... Czarna to ona w sklepie była, w domu już brązowa :) Postanowiłam jej użyć. Stwierdziłam, że praca z lamówką do najłatwiejszych nie należy, zwłaszcza na ostrych zakrętach ;) Ale poza tym tragedii nie było i sukieneczka wygląda tak:

Kilka zdjęć dzisiejszych na modelce-właścicielce (zasmarkana z wodą morską biega)





Wczoraj wieczorem po pół godz. snu panna stwierdziła, że się wyspała, udało się zrobić przymiarkę na piżamkę ;)

Miłego dnia i zero wirusów wszystkim życzę :)
Buziale

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails