wtorek, 7 maja 2013

Torebka patchworkowa /Patchwork Tasche

Najnowszą torebkę uszyłam z jeansu i materiału z chusty Natibaby Morris. Projekt własny tym razem :) w zasadzie powstawał w trakcie szycia. Torebka jest z zapięciem magnetycznym.

Die neueste Tasche hab ich aus Jeans und Tragetuchstück von Nati (Muster Morris) genäht. Dieses mal wurde sie nach meinem eigenen Entwurf genäht, der ist eigentlich erst beim Nähen entstanden. Die Tasche ist mit dem Magnetverschluß.  

  







Pozdrawiam sedrecznie, buźka :*

Herzlicher Gruß, Kuss :* 

;)

piątek, 3 maja 2013

ogrodniczki z Tokyo Natibaby

Te z poprzedniego posta  są w codziennym użyciu :) Mają się dobrze, a w akcji wyglądają tak:





pozdrawiam serdecznie :)
(zagląda tu ktoś jeszcze? ;))

buziale :***

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

szyję, szyję, szyję

i przestać nie mogę ;)
W ten weekend nie dałam odpocząć maszynie do szycia. 
Na pierwszy ogień poszedł kawałek chusty Natibaby fale dunaju i jeszcze mniejszy z elastycznej swing i panna dorobiła się chustki na głowę.


Później zmobilizowałam się i na podstawie spodenek zrobiłam sobie podstawowy wykrój spodni na rozm ok 80. Trzeba było od razu wypróbować :) portki są z kantem, czego na zdjęciach nie widać :( Wymyśliłam, że będą ze ściagaczami i są :)

 W sobotę wzięło mnie na torebkę. Model Anna z książki "Tolle Taschen selbst genäht", jednak trochę podrasowany ;) Postanowiłam wszyć zamek. W książce model torebki jest otwarty, bo torebka jest dwustronna. Moja jest jednostronna, ale zamykana :)

A w niedzielne popołudnie pod nożyczki i igłę trafił kawał(ek) chusty Tokyo, również Natibaby. Mega kolorowy pasiak, miękki, przyjemny... Jest wykrój spodni, więc są i ogrodniczki. Zdjęć na właścicielce nie ma jeszcze, jak dobrze pójdzie, będą jutro (dzisiaj znaczy się ;))

To jeszcze nie wszystko, co zaległe (tzn dzisiejszy post już do bieżących należy), uzupełnię trochę :)

W życiu trochę się zmienia, raz na lepsze, raz na gorsze... Zaczynam chyba wracać do żywych ;) A przynajmniej zaczyna mi się znów chcieć działać, więc może mnie tu być więcej. Ale jak będzie, to zobaczymy :)

Buziale :***

zaległości czyli koszulka i spodnie

Uszyłam już jakiś czas temu, FB jednak od bloga mnie odciągnął ;) tam zdjęcia są na bieżąco (w miarę).
Koszulka małego pirata:

Polarowe spodnie z monster truck'ami.

Synu zadowolony, matka dumna, bo sama sobie i z wykrojem i szyciem poradziła, o! ;)

A że zdjęcia marne?
cóż, bywa ;)

pozdrawiam serdecznie :***

niedziela, 31 marca 2013

mei tai w żaglówki

Znów dawno mnie tu nie było, co nie znaczy, że nic nie robiłam ;) Uzupełnię bloga na pewno, dzisiaj wpadam na chwilę z najnowszą pracą. Kolejny Mei Tai. Tym razem z wypełnieniami z gąbki i z nowym kapturkiem. Pomysł kiełkował, dojrzewał i doczekał się realizacji. Kapturek można rozpiąć, wtedy ładnie opada, płasko. Po zapięciu tworzy prawdziwy kapturek :)
Sam pomysł wziął się od kurtki flyers (fleja, fleczers, różnie nazywana ;)) Tam był podobny kaptur, jednak na zamek i do samego kołnierza. To było ładnych kilka lat temu, ale przypomniałam sobie o nim i spokoju nie dawał ;)
Nosidło prezentuje się tak (zawiązane trochę inaczej niż być powinno ;) i na szybko do przymiarki, ale i tak dało radę) :








Pozdrawiam serdecznie i spóźnione Wesołych Świąt życzę :)
Buźka

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails