Coś mnie w nocy naszło i się wyszydełkowało ;) Moja pierwsza tego typu bransoletka, ale nie ostatnia. Koraliki nie najmniejsze, bo 3,5 mm, w związku z tym zapięcie takie, a nie inne (inne były za małe)



to, co dawno już odkryte... to, co nowe... papier, nożyczki, klej, nici, szydełko, sznurki, koraliki, tkanina, czy do szycia maszyna... raz powstają notesy, raz kartki okolicznościowe, innym razem albumy... przychodzi czas na serwety, jakiś ciuszek lub biżuterię... głowa produkuje coraz to nowsze pomysły, ręce próbują nadążyć ;) czyli radosna twórczość w różnych dziedzinach :) Zapraszam do mojego świata :)
Sliczna kolorowa branzoletka:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Asia
taka energetyczna :)
OdpowiedzUsuńświetna! i jakie super kolory!
OdpowiedzUsuńŁadna bransoletka :-) podziwiam Cię że przy dwójce dzieci znajdujesz czas na rabótki i na blogowanie:)
OdpowiedzUsuń