Wczoraj pod nożyczki i igłę trafił cienki jeans w kwiaty. I tak krok po kroku z kawałka materiału powstał płaszczyk na podstawie wykroju z Burdy Kids z tego roku - model 605, rozmiar 116. Spokojnie powinien do wiosny wystarczyć, a na chłodniejsze dni jesienne na sweterek.
Nie rozpisuję się dzisiaj, wrzucam zdjęcia i zmykam do znudzonych już wakacjami potwornych (jeszcze dwa tygodnie i wskakujemy w wir szkolnych zajęć).
Zdjęć dużo (nie mogę się zdecydować, które wrzucić ;))
Na początek w porannym słońcu:
I troszkę późniejsze:
Zmykam, do armia lalek Barbie wzywa ;)
buziale














modelka jest tak urocza i profesjonalnie podeszła do pozowania, wiec nic dziwnego, że masz problemy z wyborem zdjęć, wszystkie są udane i świetne, płaszczyk świetny ale jestem bardziej pod urokiem modelki ;) :) wspaniale go zaprezentowała :D zresztą sama szyć nie umiem, wiec zawsze jestem pełna podziwu dla osób które to potrafią
OdpowiedzUsuńKapitalny jest Twoj plaszczyk a i modelka jak modelka z powolania,,slicznie Ci pozuje.)
OdpowiedzUsuńPłaszczyk bardzo udany.Jednak modelka pobija wszystko.Jest UROCZA
OdpowiedzUsuńCórcia pięknie rośnie (synek oczywiście też), jak i Twoje umiejętności krawieckie :)
OdpowiedzUsuńPamiętam, Kasiu, Twoje blogowe początki zabawy z szyciem
pozdrawiam serdecznie :)
Piękny płaszczyk a dziewczynka jest tak słodka...jak z filmu.
OdpowiedzUsuń