piątek, 13 listopada 2009

lubię eksperymenty ;)

Taaaaak... lubię robić coś, czego do tej pory nie robiłam ;) zawsze to coś nowego, innego... Przysnęłam wieczorem na chwilkę, zmęczenie i ból głowy przeszły, a nowe nabytki wołały "użyj nas" ;)
Po raz pierwszy kolorowałam stempel (tu użyłam kredek akwarelowych i wody), po raz pierwszy używałam pudru do embossingu :D No i powstała karteczka. I jak na eksperymenty, jestem z niej zadwolona (skromność została przy biurku i ogląda karteczkę ;))
pudry to "kaleidoscope transparent" i "chocolate brown" od Stampendous. Oj ciężko było uchwycić, że ten pierwszy się ładnie błyszczy (może rano się uda, jeśli słońce będzie świecić i będzie chciało współpracować). Za to mam teraz brokatowe jeansy :/ i dywan... i parapet też (chciałam się pozbyć resztek, które nie odpadły od kartki, za oknem). Ogólnie to ja brokatu nie trawię... Zwłaszcza, jak się panoszy wszędzie :/ bo to jest taka zaraza, co jest baaaardzo nieposłuszna...
No i próby zbliżenia na ów brokatowy embossing:

dziękuję za życzenia zdrówka :) w tej chwili lepiej się czuję i mam nadzieję że tak już zostanie :D

czwartek, 12 listopada 2009

bez tytułu...

...bo nie mam dziś weny na tworzenie tytułów :( tzn rano popełniłam magnes, ale teraz to mi łeb pęka (a moje szczęście jest bezlitosne i każe rysować... bo on bez rysowania nie potrafi funkcjonować ;p ). Gardło mnie też boli, nos się powoli zatyka :( z rehabilitacji nici :( pojechałam i za chwilę wróciłam, mam się wykurować... w łóżku... taaaaaa a Miśka to chyba sprzedam :/ albo gdzieś przywiążę ;) o, i zaknebluję ;) bo mu się buzia nie zamyka (no czasami milczy)... ponoć po mamie to ma... no nie wiem :>
może w końcu dorobię kolejnym aniołkom głowy, bo stoją bez...
a tymczasem pokażę wam kolejne prace :)

Na początek magnes dla kolegi (do "kompletu" z karteczką) w prezencie urodzinowym (chyba się spodobał :))
i detale:
i karteczka
i znów detale:

I zaległy notesik (zapodział się wcześniej)

I kolejna zaległa karteczka (mega skromna)

Na dziś to chyba tyle :) może dziś pójdę wcześniej spać (Aspirynka może zasnąć pomoże), ale dziś przyszły nowe papiery, stempelki i puder do embossingu, więc nie wiem, czy zasnę ;)
pozdrawiam i miłego wieczorku życzę :)

środa, 11 listopada 2009

ramka & kartka

Jakiś czas temu powstała taka rameczka na zdjęcia. Zainspirowana romantyczną ramką wykonaną przez Anię w scrap.com.pl :) co prawda tamta ramka jest zupełnie inna, ale jak ją zobaczyłam nie dawała mi spokoju ;) Papier Romance z ILS... kto go macał, bądź chociaż widział wie, jakie naprawdę są kolorki. Pogoda nie dopisuje, więc i zdjęcia nie są rewelacyjne.
Oto rameczka (miejsce na cztery zdjęcia 9x13cm):

Powstała też karteczka :) Znów piękne papiery ILS, tym razem Amber (udało mi się upolować coś z ostatnich sztuk :))
i zbliżenia:

card making zaraźliwy jest ;p czyli twórczość malucha

Wirus card makingowy rozpanoszy mi się po mieszkaniu ;) (noo... małża nie dopadł i raczej nie dopadnie) Dziś byliśmy u mojej teściowej, która jutro ma imieniny. Z tej okazji Michał (dla niewtajemniczonych - lat: niespełna 2,5 :)) zrobił kartkę imieninową dla babci :D nie mogłam nie zrobić mu kilku zdjęć dokumentujących jego twórczość ;) (to już chyba standard, że mój bąbel występuje w piżamie ;p)
tak mniej więcej wyglądała produkcja kartki (gdyby ktoś chciał tutorial, pogadam z Miśkiem - może się zgodzi powiedzieć nam co i jak ;p)
tak wygląda gotowa karteczka (kredkami też narysowane były kwiatki, jednak zostały zasłonięte)
i włąsnoręczne kwiatkowe życzenia
no i teraz nie wiem, czy pokazywać moje kartki, bo się przy tej chowają ;)
ale chyba się odważę i później wrzucę kilka fotek ;p


a jeśli chodzi o aniołki- bardzo się cieszę, że się wam podobają... no i na serio początkująca jestem... hmmm, nadal nie wiem, które to słupek, a które półsłupek ;p po prostu patrzę i naśladuję... dla mnie to instrukcje łopatologiczne muszą być, inaczej nie da rady...

poniedziałek, 9 listopada 2009

nitki, szmatki, papiery...

Moje kochane dziecię namiętnie męczy aparat fotograficzny w związku z czym baterie padają dość często, a że w moim małym bałaganie znaleźć coś ciężko, dopiero dziś dokopałam się do akumulatorów :/
Jakaś jesienna deprecha mnie dopada, czy coś, nie chce mi się ostatnio nic :( no, ale robię... nocki zarywam, ale robię ;)
Nooooo, plany ambitne mam, ale jak chęci brak, to i plany się sypią :/ ale nic, do rzeczy ;)
Jak już pisałam, próbuję robić aniołki (przyszło mi na "starość" uczyć się szydełkiem machać ;p), próbuję i coś tam wychodzi. To najważniejsze ;) Ha, bo "dla chcącego nie ma nic trudnego" :D
Aniołki wyglądają tak (takie bardzo proste są, ale ja pojęcia o szydełkowaniu nie mam, więc o super ażurkowych zapomnieć póki co mogę, a tu link do filmiku, wg którego zrobić aniołka to raczej nie sztuka ;p):
na razie jest ich 5 (jaśniejsze mają złotą nitkę - słabo widać na zdjęciach), 6-ty jeszcze głowy nie ma;)

A teraz czapy dwie :) Misiek strzelił focha, że zdjęć mam mu nie robić i czapki nie założył :/

No i taki sobie maluszek. Tym razem tak mały, że małż powiedział "no, nie przesadzaj" ;) lista zakupów (przynajmniej moja) się na jednej stronie nie zmieści, ale przecież tekturki nie wyrzucę ;p

Dziękuję za odwiedziny, miłego wieczorku życzę :)
Wyrzucę Michała spać i aniołkuję dalej :D

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails