czwartek, 22 grudnia 2011

dla małej strojnisi :)

Nie chwaliłam się, wieszaczkiem i kartką, jakie dostałam od Natki... Kartki wam teraz nie pokażę, bo zdjęcia nie mam, a ekstra jest, ale wieszaczek wystąpił :) Miał być przeznaczony do powieszenia sukieneczki przez mamę uszytej, to jest :)
Czerwono-żółta sukieneczka z polaru:
A tu już na właścicielce (rajtuzki z innej parafii, ale ciii... bardziej kolorowo wyszło ;))
Serdecznie pozdrawiam i za komentarze dziękuję :)

sobota, 17 grudnia 2011

getry

Dziś wpadam na chwilę pokazać najnowszy tworek, czyli getry dla Klaudii, żeby jej nóżki nie marzły, jak już zima przyjdzie.

Włóczka Royal melange, druty 4,5

pozdrawiam serdecznie

niedziela, 11 grudnia 2011

między karierą a pieluchami

Uszyłam na szybko saszetkę na pieluszki, które do tej pory żyły w torbie własnym życiem. Teraz im to ukróciłam ;) Nie jest mega doskonała, ale funkcję chyba będzie spełniać. W tej chwili wchodzą spokojnie 4 pieluchy w rozmiarze 2. Na upartego można zmniejszyć liczbę pieluch i włożyć dodatowo małe opakowanie chusteczek, w sam raz na wyjście.
A jeśli o karierę tytułową chodzi... Od wczoraj jestem magistrem (jeeeny jak to brzmi). Dla komisji przygotowałam (również na szybko, w nocy przed obroną) podziękowania - kartki z czekoladą.

Dziękuję za miłe komentarze do poprzedniego posta :)
Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 8 grudnia 2011

komplecik

Zimowe rzeczy wciąż mam na strychu i jakoś mi nie po drodze, żeby tam się wybrać ;) łatwiej i przyjemniej było wziąć włóczkę i szydełko. Zaczęłam czapę dla Klaudii, ale tak się rozpędziłam, że wyszła dla Michała. No nic, dokończyłam i wzięłam się za drugą. Żeby w uszka cieplej było, doszyłam kwiatki. Potem jeszcze szalik machnęłam.
Włóczka Alize Verona - 20% wełny, 80% akrylu, fajna :) ale chyba ostatni dostępny gdziekolwiek w necie motek kupiłam :(

Poza komplecikiem mały zielony przyjaciel został uwięziony ;) Zrobiłam smyczkę uciekinierowi
A tu już wersja spacerowa ;) czapa się przekrzywiła trochę
Pozdrawiam gorąco w ten zimno-wietrzno-deszczowo-śnieżno-pochmurno-słoneczny dzień ;)

poniedziałek, 5 grudnia 2011

żeby ciepło było...

...uszyłam dzisiaj kominiarkę(?)
Nie ważne, jak zwał tak zwał, dziecię ciepło chyba będzie miało ;) wykroju nie miałam, ale z efektu jestem zadowolona. Michał też :)
Dla Klaudii jeszcze muszę dopracować (jakoś za bardzo nie chciała współpracować, chociaż, nie czepiała się przy przymiarkach aż tak, jak Michał)
Uszyta z ciepłego polaru, prezentuje się tak:
tył
przód
profil
po zdjęciu czapki-kapturka (sesja się modelowi znudziła)
tył

Poza robótkami wszelkimi, w sobotę mam obronę mgr, nareszcie będzie koniec (tak myślę) ;)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich tych, którzy jeszcze tu zaglądają :D

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails