który za Chiny turkusowy na zdjęciu nie chciał wyjść (po około 70 pstryknięciach aparatem poddałam się;p). Leżał od kilku dni i nie bardzo wiedziałam, co z nim zrobić. Aż wpadłam wczoraj na to wyzwanie (hehe, na wyzwania mnie coś wzięło ;)) w Polki Scrapują. Tematem była ramka i trzeba było użyć farbę. Więc biedną pustą ramkę maźnęłam miedzianą farbą, motylka umieściłam na ILS'owym "herbacianym ogrodzie", zmontowałam i jest :)
Zdjęć kilka, choć podobnych. Każde z nich w innym oświetleniu (w nocy, w dzień, lampa, bez lampy...) i nie dość, że koloru nie chciało uchwycić, to jeszcze tego, że ramka w świetle pięknie błyszczy, a motyl jest z błyszczącą nicią. Ale tu ani prośby ani groźby nie pomagają ;p

U nas słoneczko powoli cichaczem zza chmurek się przebija, mam nadzieję na ładną pogodę dzisiaj, której i wam życzę! :D
Za komentarze bardzo dziękuję i gorąco pozdrawiam :)
Świetny motyl.
OdpowiedzUsuńmmm turkusowy ;) piękny jest! ;)
OdpowiedzUsuńBoski!!!!!! Kolor rewelacyjny!!!
OdpowiedzUsuńNo a u nas dalej deszcz ech:>
Cudny motylek:)
OdpowiedzUsuńśliczny ten motylek! :))
OdpowiedzUsuńech, skąd ja znam te przygody z aparatem... :P
Ciekawy efekt uzyskałaś. Motylek pięknie wyeksponowany w ramce. Na pierwszym zdjęciu widać, że turkusowa nić jest z błyszczącym dodatkiem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Sliczny i to w moim ulubionym kolorze.
OdpowiedzUsuńKasiu cudny turkusowy motyl pięknie się prezentuje w ramce.
OdpowiedzUsuń