wtorek, 8 grudnia 2009

tylko scrapuszko

Zastanawiałam się czy jest coś czego nie pokazywałam, a co miało sesję zdjęciową. Znalazłam :) Nie wszystko mogę teraz tu pokazać, a część niestety jeszcze na karcie w aparacie, więc na dziś zostało tylko fioletowe skromne scrapuszko:
Być może jutro porobię zdjęcia reszcie moich (po)tworków i wieczorkiem tu zamieszczę.
W ogóle, to jestem w Niemczech od niedzieli :) niektóre z osób odwiedzających bloga widziały, jakie skarby czekały tu na mnie :D Nie będę tutaj tego wszystkiego zamieszczać, powiem wam tylko, że jak zobaczyłam to wszystko, to... chyba mam za mały box na dachu autka ;) o bagażniku nawet nie wspomnę ;p
Wczoraj byłam z mamą w sklepie ogrodniczym i przytargałyśmy o domu styropianową kulę średnicy 20cm :D oczywiście już obkarczochowana została, tylko sesji nie miała. Jakoś tak wielgaśnie wygląda ;) z resztą zobaczycie jak wrzucę zdjęcia :D
pozdrawiam serdecznie

piątek, 4 grudnia 2009

Sweet Organic Gifts :D

Oh yeah!!! -chciałoby się krzyknąć :D ale nie wypada po północy. Chciałam się tylko pochwalić, że moje wytworki trafiły na wyspy i są już dostępne w sklepie Sweet Organic Gifts.

czwartek, 3 grudnia 2009

...

padłam... po dzisiejszej rehabilitacji czuję się mega połamana :/ a jeszcze awantura jaką mi Michał sprezentował po wyjściu z poradni... nie chciał jechać do domu, chciał zostać, darł się jak opętany, przy samochodzie chyba wieczność walczyliśmy, żeby w końcu przestał ryczeć i usiadł w foteliku... wiem jedno - nie brać dziecka na rehabilitację, bo potem jest cyrk :( ale co zrobić? samego w domu przecież nie zostawię... tak więc Michaś zasnął w aucie, ja troszkę później w wyrku :) przespaliśmy popołudnie, wieczór jest nasz :D

Teraz popijam herbatkę bananową i przeglądam fotki na dysku. Wrzucę tu np wczorajszy księżyc widziany z Michała pokoju... :D

Księżyc każdy widział, więc pokażę wam kartki, które powstały już jakiś czas temu:
zbliżenie (cała pokryta jest pudrem do embossingu na stemplu z fragmentem jakiegoś pisma - efekt fajny, przynajmniej mi się podoba)
środek:

I bezokazyjna zamówiona przez znajomego dla koleżanki:
wykorzystane zostały suszone płatki i liście róży (ta suszona róża to dopiero było wyzwanie... róża była, pomysłu na nią nie było, ale w końcu coś wyszło)
i oczywiście puder do embossingu :D (bo jak coś się przyczepi, to się wszędzie pojawia)

środa, 2 grudnia 2009

pierzaste choineczki

"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."(P.Coelho)

Czasem chciałabym znów być dzieckiem... Nie dlatego, że dzieci nie mają problemów, bo mają... inne od "naszych - dorosłych" problemów, ale mają... Chciałabym umieć cieszyć się każdą chwilą i we wszystkim widzieć dobro... Chyba się nie da...

Ostatnio często dopada mnie chandra :( za często :/ nawet fryzjer za bardzo nie pomógł (tylko kasę zabrał ;p), za to dzisiejsza wizyta u kosmetyczki póki co humor poprawiła :) nie... nie zrobiłam się na bóstwo (dłuuuuuugo by to musiało trwać ;p)... "odnowiłam" dziurkę w uchu :) (poprzednia zarosłą) niby nic wielkiego, bo to czwarta, ale pomyślałam sobie po wyjściu od kosmetyczki "tak, robię co chcę" może i na przekór ludziom... ale tak mi dobrze, chociaż przez chwilę :)

że "krejzolka"? hehehe dziękuję za komplement temu, kto to powiedział ;p

A że zaczęłam o dziecku... przy piosenkach "Fasolek" powstała dziś "chonika piulkami" ;) Michał smarował klejem i podawał piórka, ja je tylko przyklejałam :D

miała być zielona, ale przecież kolorowe jest ciekawsze (jak w życiu;))


Pod wieczór stworzyliśmy kolejną. Tą Michał chciał białą, ale piórek białych za mało było.
Pomysł na choineczki pochodzi z książki "Dzieciaki szykują święta"B. Lipov, jednak zrobione na bazie z papieru a nie, jak w książce, na styropianie.

A że "dzieciak" śpi, biorę się za... no właśnie nie wiem, przyszły dziś stempelki, ćwieki... kupiłam kule na bombki... oj, noc chyba będzie dłuuuuuga :D

wtorek, 1 grudnia 2009

przekazanie wyróżnień

skończyły mi się kule styropianowe (wzięło mnie na bombki, bo wstążki dotarły)... albo zrobię atak na pasmanterię, albo poczekam do niedzieli :D u mamy na mnie styropianki czekają :D

przyszedł więc czas na przekazanie wyróżnień, którymi mnie Ulla zasypała ;) cóż, jak zwykle trudno wybrać... bo wiele z was zasługuje na wyróżnienie... właściwie chyba każdy, kto w dobie "taniej chińszczyzny" (nie ubliżając Chińczykom czy komukolwiek innemu) decyduje się na prace rękodzielnicze, zasługuje na to, by zostać wyróżnionym... ale jak sama nazwa wskazuje, jest to wyróżnienie spośród wielu...
no nic, zaczynam plątać się w zeznaniach, więc wyróżniam:
i mogłabym tak wymieniać, bo dużo jest blogów, na które muszę zaglądać :D Muszę, bo są na nich rewelacyjne prace :)


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails