to, co dawno już odkryte... to, co nowe... papier, nożyczki, klej, nici, szydełko, sznurki, koraliki, tkanina, czy do szycia maszyna... raz powstają notesy, raz kartki okolicznościowe, innym razem albumy... przychodzi czas na serwety, jakiś ciuszek lub biżuterię... głowa produkuje coraz to nowsze pomysły, ręce próbują nadążyć ;) czyli radosna twórczość w różnych dziedzinach :)
Zapraszam do mojego świata :)
Jak już się rozkręciłam, a że koraliki mi zostały... Zastanawiałam się, co z tym zrobić. W końcu wyszło :) W poprzednim poście był naszyjnik, teraz naręcznik ;p
jednak nie wyciosałam ;) Pozlepiałam, wczoraj wypiekłam, a dziś zmontowałam. Następny naszyjnik z elementami z fimo. O zamieszkanie w środku kwiatka prosiła się cyrkonia. Zdjęcia nie są najlepszej jakości, robione przed chwilą (jeśli jutro zrobię nowe, podmienię, jeśli nie, zostaną już takie ;p)
Kwiatuszek:
Cały naszyjnik:
znów cały (tak, wiem - cienie!!! jakoś nie mogę się zabrać za oświetlenie :o może następnym razem...):
i na szyi:
edit ;)
zapomniałam...
Noomiy zrobiła genialny album... ze słowami pieśni, której nie znałam do tej pory... Posłuchałam, łzy się zakręciły i słucham non stop... :D
Dziękuję wszystkim za odwiedziny, pozostawiane przez Was komentarze...
Tym razem komplecik. Użyte Fimo, czarne plastikowe koraliki, metalowy słonik i posrebrzane elementy. Komplet powędrował już na aukcję WOŚP na allegro -> klik. Jeśli komuś się podoba zapraszam do licytacji :D
Praca na Art-Piaskownicowe gazetowe wyzwanie już u mnie była, ale jakoś tak nie dawało mi spokoju. Bo jak jest pomysł, to i realizacja być powinna ;p To się na drugą pracę zdecydowałam.
Ostatnio nam się połamała osłona fotela samochodowego. Na nową trochę szkoda mi kasy było. Więc sięgnęłam po to, co posiadam:
I skleciłam :) Powycinałam z gazetek zwierzaczki, posklejałam, wpakowałam w koszulki na dokumenty, wszystko razem zmontowałam, tasiemkę wciągnęłam:
I w aucie zamontowałam :D
Młody zadowolony (będzie miał w co kopać ;p), małżowi też się spodobało i zamówił taką samą/podobną osłonkę do swojego auta. A jak się pozrywają? zrobi się nowe :D
Pozdrawiam serdecznie i buziaki przesyłam (może tu jeszcze dzisiaj zajrzę... może...)